uwagi i dyskusja o prawach autorskich z wątku "Szabat"

uwagi i dyskusja o prawach autorskich z wątku "Szabat"

Postprzez Maranata » Wt gru 08, 2009 8:47 pm

Witam
Trochę jestem zniesmaczony tym oskarżeniem i jego poziomem.
Zostałem oskarżony o plagiat w stosunku do jakiegoś artykułu na stronie http://www.nadzieja.pl
Autor oskarżenia niczego nie wykazał ani nie udowodnił. Krzyknął jedynie ,,plagiat", a admin gdzieś te posty poprzestawiał i wysłał mi ostrzeżenie. Szanowny Panie/Pani admin na jakiej podstawie? Czy szanowny sdms przedstawił jakieś dowody? Dlaczego ja ich nie widzę?
1. Gdzie jest link do artykułu, który rzekomo skopiowałem?
2. Gdzie są fragmenty porównawcze wykazujące ze to co napisałem to żywcem wzięta kopia.

Na stronę Nadzieja.pl nie zaglądałem od chyba 6 miesięcy, a ostatnio coś tam przeczytałem jakiś rok czy więcej temu.
Wybrałem się tam dzisiaj i za pomocą wyszukiwarki próbowałem znaleźć jakiś artykuł z hasłem (nazwiskiem oczywiście) Salij i wyszło zero. Następnym hasłem był Bacchiocchi i znalazłem tam jeden artykuł, ale nijak on nie przypomina tego co ja napisałem
http://www.nadzieja.pl/czytelnia/artyku ... zalem.html
Byc może jest tam jeszcze jakiś inny artykuł Bacchiocchiego lub o nim, a którego wyszukiwarka nie zauważyła, ale od czego jest oskarżyciel, niech dostarczy dowodów.

Krótkie notki biograficzne Samuela Bacchiocchiego, które zawarłem w moim poście pochodzą z Wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/Samuele_Bacchiocchi są one w domenie publicznej
i są mojego tłumaczenia. Sa one powszechnie dostępne w internecie także i w innych miejscach, w publikacjach drukowanych; adwentystycznych i nie tylko i z tego tylko powodu mogę ich używać tak jak mi się podoba.
Pewnie dobrym zwyczajem byłoby podanie źródła, ale nie było to konieczne. Tak samo jak wypowiedz ze ,,Rosja to największy kraj na świecie" nie jest plagiatem, nawet jeśli nie poda się źródła tej wiadomości.

Artykuł do którego najprawdopodobniej nawiązuje admin i sdms znajduje się tu:
http://www.nadzieja.pl/studia/polski/hi ... sabat.html

Trudno to nawet nazwać artykułem. Jest to jedynie zbiór cytatów- oficjalnych wypowiedzi katolickich teologów i historyków odnośnie świecenia soboty/niedzieli i nawet nie jest podpisany.
Cytaty, które się na Nadzieja.pl znalazły są w domenie publicznej i łatwo je znaleźć na wielu innych stronach internetu.

Cytaty zawarte w moim poście, a które mogą się pokrywać z tymi z nadzieja.pl to:
1.Arcybiskup Baltimore James Cardinal Gibbons ,,The faith of our fathers” , w nadzieja.pl
to punkt 4.
Ten artykuł tłumaczyłem sam z mojej własnej kopii i w mojej kopii znajduje się on na str. 72-73 a nie jak w nadzieja.pl na str. 111.
2. Rev. Peter Geiermann, C.S.S.R. The Convert’s Catechism of Catholic Doctrine, s. 50, wyd. II, 1910. to punkt 7. to samo jednak znajduje się tu: http://www.wykop.pl/link/154616/polacy- ... ielne-msze
i tu; http://www.chrystus.com.pl/lekcje/tem_d04.htm
i tu; http://www.chrystus.com.pl/artykuly/art1.html
i tu; http://www.czasdecyzji.pl/infusions/art ... cle_id=121
i tu lista się nie kończy a całego mnóstwa angielskich stron nie będę podawał.
W każdym przypadku, bez wyjątków podano (dokładnie tak jak ja) 1.cytat 2.autora 3.pozycja książkowa lub artykuł gdzie można to znaleźć. Na żadnej, polskiej czy angielskiej, stronie internetowej (dosłownie 0) nawet na nadzieja.pl, nie podano innej strony internetowej z której cytaty te zostały zaczerpnięte.

3.The Clifton Tracts, New York: P. J. Kenedy, Excelsior Catholic Publishing House, b.d., część 4, s. 15; cyt. w: Mark Finley, The Almost Forgotten Day, Siloam Springs, Arkansas, 1988, s. 102.
Ten cytat to w nadzieja.pl puntk 8.
To samo znajduje się tu: http://www.czasdecyzji.pl/infusions/art ... cle_id=214
i tu; http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.p ... =30&page=5
i tu; http://spolecznosc.dekalog.pl/nps.html
i tu historia się powtarza, jak w powyższym punkcie 2.

Wikipedia zawiera taka definicje plagiatu:(http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat)
,,Plagiat (łac. plagium - kradzież) - skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem, np. obrazu, grafiki, fotografii, odkrycia, piosenki, wiersza, wynalazku, pracy magisterskiej, pracy doktorskiej, publikacji naukowej. Trudność w podaniu jednoznacznej i nie budzącej kontrowersji definicji plagiatu wynika ze złożoności tego problemu[1].
Plagiat oznacza – w języku potocznym – kradzież utworu lub pomysłu. Plagiatem jest przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu lub jego fragmentu (cudzych elementów twórczych), to znaczy ukrycia źródła ich pochodzenia. Oznacza więc kradzież intelektualną[1]. Plagiat z założenia jest umyślny, plagiator (osoba, która dopuściła się plagiatu) przypisuje sobie cudzą twórczość[2]. Plagiator świadomie zataja źródło pochodzenia istotnych zapożyczeń. Według niektórych autorów „niechlujstwo i rażąca niedbałość, względnie nieumiejętność w redagowaniu przypisów nie stanowi (…) okoliczności łagodzącej[1].
Plagiat nie odnosi się do grafik/tekstów w domena publicznej, czyli, możliwych do użytku dla każdego. Np. gdy osoba użyje grafiki/tekstu która/y jest ogólnodostępny, a osoba druga użyje tej samej grafiki/tekstu, nie można tego uznać za plagiat, jako że obydwoje odbiorcy mają do tej grafiki/tekstu takie same prawa.”
Mam nadzieje ze wklejenie tu tekstu z Wikipedii nie jest problemem, nie było gdy ktoś wkleił obszerny fragment rozprawy o. Salija.

Obawiam się ze daliście bracia wielka plamę i to publicznie. Admin powinien wiedzieć lepiej. Takie rzeczy jednak się zdarzają i nie ma tragedii. Myślę ze jakieś sprostowanie by się jednak przydało?

Z Bogiem
Maranata
Maranata
 
Posty: 7
Dołączył(a): N gru 06, 2009 12:12 am

Re: Szabat

Postprzez sdms » Wt gru 08, 2009 9:29 pm

Maranata - Twoja powyższa wypowiedź jest manipulacją. Wyraźnie zaznaczyłem, że "fragmenty" Twojej wypowiedzi pochodzą z serwisu nadzieja.pl, co znaczy, że nie chodzi o całą wypowiedź. Dlatego twierdzenie, że
Maranata napisał(a):Wybrałem się tam dzisiaj i za pomocą wyszukiwarki próbowałem znaleźć jakiś artykuł z hasłem (nazwiskiem oczywiście) Salij i wyszło zero. Następnym hasłem był Bacchiocchi i znalazłem tam jeden artykuł, ale nijak on nie przypomina tego co ja napisałem

jest po prostu manipulacją.
Maranata napisał(a):Artykuł do którego najprawdopodobniej nawiązuje admin i sdms znajduje się tu:
http://www.nadzieja.pl/studia/polski/hi ... sabat.html

Trudno to nawet nazwać artykułem. Jest to jedynie zbiór cytatów- oficjalnych wypowiedzi katolickich teologów i historyków odnośnie świecenia soboty/niedzieli i nawet nie jest podpisany.

Abstrahując od Twojej manipulacji przedstawiam poniżej dowód, że fragment tekstu jest skopiowany ze wspomnianej przez Ciebie strony, a mianowicie:

Maranata napisał(a):W odpowiedzi na pytanie: „Czy posiadasz jakikolwiek inny sposób udowodnienia, że Kościół ma prawo do ustanawiania przepisów dotyczących świąt?”, Stephen Keenan napisał: „Gdyby Kościół nie miał takiej mocy, nie mógłby uczynić tego, z czym zgadzają się wszyscy współcześni religioznawcy, a mianowicie — Kościół nie mógłby zamienić święcenia soboty, siódmego dnia, na święcenie niedzieli, pierwszego dnia tygodnia, nie istnieje bowiem biblijna podstawa do dokonania takiej zmiany” — Stephen Keenan, A Doctrinal Catechism, s. 174.

Dokładnie pokrywa się z punktem 3 na rzeczonej stronie.
Maranata napisał(a):„To Kościół Katolicki, dzięki autorytetowi Jezusa Chrystusa, przeniósł ten odpoczynek na niedzielę, w celu upamiętnienia zmartwychwstania naszego Pana. Dlatego święcenie niedzieli przez protestantów jest haraczem, który płacą wbrew sobie, autorytetowi Kościoła [katolickiego]” — Monsignor Segur, Plain Talk About the Protestantism of Today, s. 225.

„Przyznają oni [papieże], że zamienili sabat na Dzień Pański, co, jak się wydaje, niezgodne jest z dekalogiem; i nie posiadają innych dowodów oprócz tradycji, odnośnie zmiany sabatu. Tylko dużym autorytetem Kościoła można wyjaśnić zmianę przepisów dekalogu” — Philip Schaff, The Creed of Christendom, t. III, s. 64.

Kościół Rzymskokatolicki powołuje się na synod w Laodycei jako na oficjalny głos, który przeniósł „ważność święcenia soboty na niedzielę”.

Zwróć uwagę na język jednego z katechizmów:
„Pytanie: Którym dniem jest sabat?
Odpowiedź: Niedziela jest dniem sobotnim.
Pytanie: Dlaczego święcimy niedzielę zamiast soboty?
Odpowiedź: Zachowujemy niedzielę zamiast soboty, ponieważ Kościół Katolicki na synodzie w Laodycei (336 r. n. e.) przeniósł ważność święcenia soboty na niedzielę” — Rev. Peter Geiermann, C.S.S.R. The Convert’s Catechism of Catholic Doctrine, s. 50, wyd. II, 1910.

„Jeśli szukasz w Biblii potwierdzenia dla święcenia tego dnia [niedzieli], nie znajdziesz go tam. Dobrze jest przypomnieć kalwinom, metodystom, baptystom, i innym chrześcijanom, którzy znaleźli się poza Matką Kościołem, że Biblia nie wspiera ich nigdzie w sprawie święcenia niedzieli. Adwentyści Dnia Siódmego są jedynymi protestantami, którzy poprawnie rozumieją termin „sabat”, gdyż jako dzień odpoczynku święcą siódmy dzień tygodnia, a nie pierwszy.” — The Clifton Tracts, New York: P. J. Kenedy, Excelsior Catholic Publishing House, b.d., część 4, s. 15; cyt. w: Mark Finley, The Almost Forgotten Day, Siloam Springs, Arkansas, 1988, s. 102.

Ten tekst pokrywa się słowo w słowo (także treść znajdująca się poza cytatami, np: sformułowanie "Zwróć uwagę na język jednego z katechizmów" i inne) z punktami 5-8 na wyżej wymienionej stronie.

Jak widać, stwierdzenie, że:
Maranata napisał(a):Cytaty zawarte w moim poście, a które mogą się pokrywać z tymi z nadzieja.pl to:
1.Arcybiskup Baltimore James Cardinal Gibbons ,,The faith of our fathers” , w nadzieja.pl
to punkt 4.
Ten artykuł tłumaczyłem sam z mojej własnej kopii i w mojej kopii znajduje się on na str. 72-73 a nie jak w nadzieja.pl na str. 111.
2. Rev. Peter Geiermann, C.S.S.R. The Convert’s Catechism of Catholic Doctrine, s. 50, wyd. II, 1910. to punkt 7. to samo jednak znajduje się tu:

jest po prostu kłamstwem. Powyżej wykazałem, które dokładnie fragmenty Twojej wypowiedzi pokrywają się słowo w słowo z tekstem na stronie nadzieja.pl

Maranata napisał(a):Sa one powszechnie dostępne w internecie także i w innych miejscach, w publikacjach drukowanych; adwentystycznych i nie tylko i z tego tylko powodu mogę ich używać tak jak mi się podoba.
Maranata napisał(a):Cytaty, które się na Nadzieja.pl znalazły są w domenie publicznej i łatwo je znaleźć na wielu innych stronach internetu.

Nie masz racji. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych każdy tekst opublikowany jest chroniony prawem, a co za tym idzie nie może być kopiowany, powielany itd. bez zgody autora (chyba, że odpowiednia licencja zaświadcza inaczej), za wyjątkiem krótkich cytatów, przy czym zawsze należy podać źródło, z którego się korzysta. To samo dotyczy także tekstów własnych, jeśli zostały wcześniej opublikowane. Jak wykazano powyżej fragmenty Twojej wypowiedzi (nie chodzi tu tylko o przytoczone cytaty, ale jak wykazałem także o tekst poboczny) pochodzą ze strony nadzieja.pl, a Ty usilnie przypisujesz sobie autorstwo całej swojej wypowiedzi.

Co zaś się tyczy samego tekstu na nadzieja.pl to jego rzetelność budzi spore wątpliwości choćby ze względu na punkt pierwszy:
1. „Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego.” — Sokrates Scholastyk, History of the Church, księga 5:22, w: Nicene and Post-Nicene Fathers of the Christian Church, t. 2, s. 130-134; polskie tłum.: Historia Kościoła, Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, s. 430.

We wspomnianym wyżej dziele (Socrates - History of Church, zamieszczonym w Nicene and Post-Nicene Fathers) nie ma takiego zdania. Nie mam polskiego tłumaczenia, ale oryginał takiego zdania nie zawiera.
Dalej:
Maranata napisał(a):W odpowiedzi na pytanie: „Czy posiadasz jakikolwiek inny sposób udowodnienia, że Kościół ma prawo do ustanawiania przepisów dotyczących świąt?”, Stephen Keenan napisał: „Gdyby Kościół nie miał takiej mocy, nie mógłby uczynić tego, z czym zgadzają się wszyscy współcześni religioznawcy, a mianowicie — Kościół nie mógłby zamienić święcenia soboty, siódmego dnia, na święcenie niedzieli, pierwszego dnia tygodnia, nie istnieje bowiem biblijna podstawa do dokonania takiej zmiany” — Stephen Keenan, A Doctrinal Catechism, s. 174.

Jest wyrwane z kontekstu oczywiście. W oryginale czytamy:
Q. To what purpose are the commandments of the Church?
A. They serve to lead us to the better observance of the commandments of God. Thus the law of God ordains, that we render to him the worship that is due to him,—that we should Fast and confess our sins, and receive the holy communion; but the law of God does not tell us how, or when, or how often, it is necessary to perform these acts of religion; he has left it to the Church to settle these matters of detail.
Q. Has the Church any right to appoint feast-days?
A. The Christian Church has surely a right, which even the Jewish Church possessed.
Q. Where do you find, in the Old Testament, feasts of precept instituted by the synagogue?
A. In the Book of Esther, chap. 9th, and in the last chapter of the Book of Judith.
Q. Have you any other way of proving that the Church has power to institute festivals of precept?
A. Had she not such power, she could not have done that in which all modern religionists agree with her;—she could not have substituted the observance of Sunday the first day of the week, for the observance of Saturday the seventh day, a change for which there is no Scriptural authority.
Q. Has the Church power to appoint days of fasting?
A. Certainly; for St. Augustine, one of the bishops of the early and confessedly pure Church, taxed Aerius with heresy, for having disputed that right.

(cytat za: http://www.biblelight.net/keenan.htm)
Z powyższego wynika, że Kościół ma moc ustanawiania świąt tak samo jak mieli ją Żydzi.

Co do reszty tekstów odwołam się jak tylko mój komputer zacznie normalnie funkcjonować, bo ma dzisiaj wyraźny kryzys.
sdms
 
Posty: 227
Dołączył(a): So cze 13, 2009 5:55 pm
Lokalizacja: Gliwice/Warszawa

Re: Szabat

Postprzez Maranata » Śr gru 09, 2009 8:52 pm

Witam
sdms napisał(a):Maranata - Twoja powyższa wypowiedź jest manipulacją. Wyraźnie zaznaczyłem, że "fragmenty" Twojej wypowiedzi pochodzą z serwisu nadzieja.pl, co znaczy, że nie chodzi o całą wypowiedź.
,,Zgłaszam plagiat. Powyższy tekst, a przynajmniej jego fragmenty są żywcem skopiowane ze strony Adwentystów Dnia Siódmego nadzieja.pl”

Sdms poniższy cytat pochodzi z Twojej wypowiedzi, a interesujący mnie fragment brzmi:
sdms napisał(a):Powyższy tekst, a przynajmniej jego fragmenty
Mogę wiec zapytać, co?
Powyższy tekst czy fragmenty?
Dalej będę się upierał przy tym ze Twoja chęć oskarżenia była silniejsza od obowiązku przygotowania się do niego.
Jestem przekonany ze tak się spieszyłeś z obrona o. Salija i niedzieli i oskarżeniem mnie ze zabrakło czasu lub chęci na dokładną analizę problemu (o tym trochę więcej poniżej).

Następna manipulacja o która mnie oskarżasz (do wglądu w oryginalnym poście sdms)? Nawet nie wiem na czym miałaby ona polegać?
Nie ma wątpliwości ze niektóre cytaty brzmią podobnie lub tez identycznie. Strony z której korzystałem nie mogę znaleźć w necie ale mam ja w moich archiwach i racja! Autor cytował je z Nadzieja.pl, ale spieszę uprzedzić byś tak za bardzo się nie cieszył gdyż miałem pełne prawo zrobić to co zrobiłem, natomiast Twoje oskarżenie świadczy o Twoim braku rozeznania w temacie.

Może na sam początek poleciłbym (i nie tylko Tobie) przeanalizowanie definicji plagiatu: jedną z nich, z Wikipedii, umieściłem w poście, ale widać ze z nią się nie zapoznałeś.
Wikipedia -plagiat;
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat
Z tego samego źródła artykuł o domenie publicznej;
http://pl.wikipedia.org/wiki/Domena_publiczna
Inny, bardzo dobry artykuł autorstwa Dr Teresa Grzeszak WPiA UW dotyczący problemu, który tu omawiamy można znaleźć na stronie Uniwersytetu Warszawskiego;
http://www.uw.edu.pl/ogloszenia/plagiat2.html
Gorąco polecam przeanalizowanie powyższych opracowań to pozwoli Ci (i innym) uniknięcia dalszego kompromitowania się i wprowadzania innych w błąd.
1.Plagiatem jest przypisywanie sobie cudzej pracy, w skrócie podpisywanie się własnym nazwiskiem pod cudza twórczością (jeszcze raz odsyłam do pełnego artykułu).
2.Domena publiczna to ,,Domena publiczna (ang.: public domain) – ogół twórczości (m.in. tekstów, zdjęć, muzyki, dzieł sztuki, oprogramowania itp.), do której wygasły prawa autorskie i która jest przez to dostępna dla wszystkich i do dowolnych zastosowań lub która od samego początku jej powstania nie była objęta tymi prawami (np. teksty ustaw). Domena publiczna to zbiór wiedzy i twórczości stanowiący wspólny dorobek kulturowy i intelektualny ludzkości.,, Wikipedia (link jak wyżej)
3.,,Ściśle rzecz biorąc, wobec utworów znajdujących się w domenie publicznej wygasły wszelkie prawa autorskie” Wikipedia (link jak wyżej)
4.,,Dozwolone jest natomiast inspirowanie się cudzą twórczością[7] oraz przejmowanie z cudzych prac elementów niechronionych. „ Dr Teresa Grzeszak (link jak wyżej)
5.,,Wykorzystywanie we własnych publikacjach elementów niechronionych pozostaje poza sferą zainteresowania prawa autorskiego.” Dr Teresa Grzeszak (link jak wyżej)
6.,,Plagiat nie odnosi się do grafik/tekstów w domena publicznej, czyli, możliwych do użytku dla każdego. Np. gdy osoba użyje grafiki/tekstu która/y jest ogólnodostępny, a osoba druga użyje tej samej grafiki/tekstu, nie można tego uznać za plagiat, jako że obydwoje odbiorcy mają do tej grafiki/tekstu takie same prawa.” Wikipedia (link jak wyżej)
Teksty, które skopiowałem znajdują się w domenie publicznej; oryginalne prace z których te cytaty pochodzą zostały opublikowane na przełomie dwóch ubiegłych wieków wszelkie prawa autorskie dawno wygasły.
Licencja domeny publicznej daje każdemu prawo do dowolnego użycia materiałów, które w tej domenie się znajdują.
Z natury tej licencji materiały te nie są chronione i nikt nie może mieć do nich praw autorskich.
Prace posiadające ważne prawa autorskie, w których znajdują się materiały zawarte w domenie publicznej nie mogą przenosić praw autorskich na te materiały(z domeny publicznej).
Są to ,,elementy niechronione” (Dr Teresa Grzeszak).
Np. mój artykuł odnoszący się do pracy o. Salija, a który wywołał takie oburzenie podlega prawom autorskim, jednak cytaty(większość z nich), które w tej pracy się znajdują są ,,elementami niechronionymi” i mimo iż cała praca ma copyright to te cytaty tego copyright nie mają i mieć nie mogą. Mogą więc być kopiowane i używane przez każdego i na/w każdy sposób.
Jeśli właściciele czy administratorzy stron internetowych (jak np. Nadzieja.pl) zdecydują się na umieszczenie materiałów z domeny publicznej, to muszą sobie zdawać sprawę z tego ze nie mają do tych materiałów żadnych praw(autorskich) a jeśli te materiały są jedynie częścią jakiegoś oryginalnego opracowania to maja(mogą mieć) prawo do tego opracowania, jednak z wyłączeniem tych materiałów(elementy niechronione).
Odnosząc to do naszego przypadku, Nadzieja.pl mogła sobie (i dobrze zrobiła) umieścić cytaty pochodzące z domeny publicznej na swoich stronach w formie listy cytatów, tak jak to ma miejsce (http://www.nadzieja.pl/studia/polski/hi ... sabat.html),
jednak nie ma do nich żadnych praw i każdy kto chce może sobie te materiały kopiować i robić z nimi co mu się żywnie podoba(proszę pamiętać; publiczna domena, prawa autorskie nie dotyczą) i nie podawać z jakiej strony zostały wzięte (ta, i każda inna strona nie ma do nich żadnych praw)

Tak nawiasem mówiąc tej listy z Nadzieja.pl nie można nazwać artykułem gdyż brak jej jest jego cech:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Artykuł_(prawo)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Artykuł

Wniosek:
Nie popełniłem tu żadnego plagiatu a postępowanie sdms to wielka klapa i hucpa i wskazuje min. na brak rzetelności i przygotowania.
Apeluje do admin o sprostowanie i przywrócenie postów tam skąd zostały przeniesione, pomyłki się zdarzają i nie mam do admin pretensji, sprawa się komplikuje jednak gdy ktoś nie potrafi przyznać się do błędu.
Jeśli jednak admin, w świetle powyższego opracowania dalej uważa ze popełniłem plagiat to jako brat w Chrystusie (chociaż odłączony) proszę o jasne wyłożenie dlaczego (tak bezpośrednio a nie za pośrednictwem sdms)
Nalegam tez by osoby zainteresowane przestudiowały to zagadnienie używając wszelkich dostępnych materiałów.
Z Bogiem
Maranata
Maranata
 
Posty: 7
Dołączył(a): N gru 06, 2009 12:12 am

Re: Szabat

Postprzez sdms » Śr gru 09, 2009 10:49 pm

Maranata napisał(a):Mogę wiec zapytać, co?
Powyższy tekst czy fragmenty?

Napisałem:
sdms napisał(a):Powyższy tekst, a przynajmniej jego fragmenty

co wprost oznacza dokładnie tyle, że skopiowanie fragmentów tekstu mogę udowodnić, ale mogę też przypuszczać, że pozostałe fragmenty również są skopiowane z innych źródeł.

Co do dalszej części wypowiedzi:
Maranata napisał(a):Dalej będę się upierał przy tym ze Twoja chęć oskarżenia była silniejsza od obowiązku przygotowania się do niego.
Jestem przekonany ze tak się spieszyłeś z obrona o. Salija i niedzieli i oskarżeniem mnie ze zabrakło czasu lub chęci na dokładną analizę problemu (o tym trochę więcej poniżej).

Jakbyś nie zauważył w swojej wypowiedzi ani nie broniłem o. Salija, ani niedzieli, więc powyższe oskarżenie jest bezpodstawne.

Maranata napisał(a):natomiast Twoje oskarżenie świadczy o Twoim braku rozeznania w temacie.

Obawiam się, że prawo autorskie jest mi trochę lepiej znane niż Tobie.

Maranata napisał(a):Nie ma wątpliwości ze niektóre cytaty brzmią podobnie lub tez identycznie.

Chyba nadal nie rozumiesz do czego piję. Otóż mało mnie obchodzą same cytaty, bo te akurat są w miarę dobrze opisane. Plagiat, którego się dopuściłeś polega nie na przytoczeniu cytatów, ale na skopiowaniu całej treści ze strony internetowej, co wykazałem w poprzednim poście. W Twoim poście znajdujemy dokładnie tą samą treść, która znajduje się na stronie nadzieja.pl. Taki sam jest tekst poza cytatami i pomiędzy nimi. Również znaki cudzysłowu dolnego i górnego świadczą o skopiowaniu tekstu.
Maranata napisał(a):Jeśli właściciele czy administratorzy stron internetowych (jak np. Nadzieja.pl) zdecydują się na umieszczenie materiałów z domeny publicznej, to muszą sobie zdawać sprawę z tego ze nie mają do tych materiałów żadnych praw(autorskich) a jeśli te materiały są jedynie częścią jakiegoś oryginalnego opracowania to maja(mogą mieć) prawo do tego opracowania, jednak z wyłączeniem tych materiałów(elementy niechronione).

Tekst na stronach nadzieja.pl (bez względu na obecność w nim materiałów z domeny publicznej) jest w rozumieniu ustawy utworem, a co za tym idzie podlega ochronie.
Maranata napisał(a):Teksty, które skopiowałem znajdują się w domenie publicznej; oryginalne prace z których te cytaty pochodzą zostały opublikowane na przełomie dwóch ubiegłych wieków wszelkie prawa autorskie dawno wygasły.

Ponieważ jesteśmy na terytorium RP obowiązują nas przepisy prawa Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych osobiste prawa autorskiej nigdy nie wygasają. Wygasają jedynie prawa autorskie majątkowe.
Maranata napisał(a):jednak nie ma do nich żadnych praw i każdy kto chce może sobie te materiały kopiować i robić z nimi co mu się żywnie podoba(proszę pamiętać; publiczna domena, prawa autorskie nie dotyczą) i nie podawać z jakiej strony zostały wzięte (ta, i każda inna strona nie ma do nich żadnych praw)

Nikt nie miałby do Ciebie pretensji gdybyś po prostu przytoczył wspomniane wyżej cytaty. Naruszenie ustawy, o którym mowa polega na skopiowaniu cytatów i tekstu pobocznego w ustalonej formie i treści z serwisu internetowego. Otóż ta ustalona forma i treść powoduje, że tekst ten jest w rozumieniu ustawy utworem opublikowanym i rozpowszechnionym, a co za tym idzie jest objęty prawami autorskimi osobistymi i majątkowymi należącymi do autora zbiorowego (w tym wypadku administracji serwisu nadzieja.pl). W związku z powyższym każde skopiowanie całości lub fragmentów tego tekstu w ustalonej formie stanowi naruszenie ustawy.
Maranata napisał(a):przywrócenie postów tam skąd zostały przeniesione
Ke? Kto Ci coś przenosił? Ja żadnych zmian ani przenosin nie zauważyłem...
sdms
 
Posty: 227
Dołączył(a): So cze 13, 2009 5:55 pm
Lokalizacja: Gliwice/Warszawa

Re: Szabat

Postprzez admin » Cz gru 10, 2009 12:29 am

Maranata napisał(a):i przywrócenie postów tam skąd zostały przeniesione

Żaden post nie został jak do tej pory przeniesiony ani zmieniony.

Co zaś się tyczy merytorycznego tematu wątku to sprawę wyłożył powyżej sdms. Ja ze swojej strony podkreślam, że nikt nie ma pretensji o cytowanie wybranych źródeł książkowych, lecz o formę i treść (w rozumieniu całości tekstu), które słowo w słowo pokrywają się z tym, co prezentuje strona nadzieja.pl. W tym rozumieniu dochodzi do naruszenia ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ze względu na to, że materiał opublikowany na stronie nadzieja.pl stanowi w rozumieniu ustawy utwór rozpowszechniony, a przez to podlegający ochronie praw autorskich osobistych i majątkowych.

Powyższa dyskusja o prawach autorskich i plagiacie zostanie jutro wydzielona do osobnego tematu.
admin
Site Admin
 
Posty: 85
Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 11:04 pm

Re: uwagi i dyskusja o prawach autorskich z wątku "Szabat"

Postprzez Maranata » N gru 13, 2009 11:44 am

Witam
I od razu przepraszam ze post trochę przydługawy, ale wynika to z tego ze musiałem odpowiednie zapisy ustawy o prawach autorskich i prawnicze komentarze zacytować w całości dla większej wyrazistości i jasności w konfrontacji z błędnymi i nieprecyzyjnymi wyjaśnieniami i oskarżeniami sdms pod moim adresem.

sdms napisał(a):Nie masz racji. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych każdy tekst opublikowany jest chroniony prawem, a co za tym idzie nie może być kopiowany, powielany itd. bez zgody autora....

sdms napisał(a):Obawiam się, że prawo autorskie jest mi trochę lepiej znane niż Tobie.


W poniższym opracowaniu wykażę, ze pierwszy z powyższych cytatów w naszej sytuacji (oskarżenia mnie o plagiat na niekorzyść Nadzieja.pl) jest niepełny, zwodniczy i jako wynik ignorancji i/lub manipulacji stał się podstawa do fałszywego oskarżenia o bezprawne użycie materiałów ze strony Nadzieja.pl http://www.nadzieja.pl/studia/polski/hi ... sabat.html
sdms napisał(a): Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych każdy tekst opublikowany jest chroniony prawem, ....

Otóż, jest to nieprawda:
Jednak do jasnego zrozumienia problemu prawa autorskiego musimy wyjaśnić dwa terminy;
1.przedmiot prawa autorskiego Art.1 p.1
2.ochrona prawa autorskiego
ad. 1 ,,1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).” http://www.eioba.pl/a77221/ustawa_o_pra ... pokrewnych

Powyższy przepis wyraźnie określa przedmiot prawa; jest nim, krotko mówiąc -dobro niematerialne pod postacią wymienionych wyżej elementów: działalność twórcza i indywidualnym charakterze itd. Jezeli nie maja tych cech(tworczosc, indywidualizm) to praca taka nie jest przedmiotem prawa.

ad.2 ,,21. Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.” Art.1 p.21 (odnośnik jak wyżej)
,,Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. tekst jednolity: Dz. U. 2000, nr 80, poz. 904 Rozdział 1. Przedmiot prawa autorskiego artykuł 5 (http://www.eioba.pl/a77221/ustawa_o_pra ... pokrewnych) http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9940240083
stwierdza co następuje; ,,Przepisy ustawy stosuje się do utworow 1) których twórca lub współtwórca jest obywatelem polskim lub 11) których twórca lub współtwórca jest obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej lub państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, lub1” http://www.eioba.pl/a77221/ustawa_o_pra ... pokrewnych

Powyższy przepis jest o tyle istotny, ze określa nam materiał który nie jest chroniony ustawą i ,co więcej, polska ustawa jej nie dotyczy, nie obejmuje itd. W naszym przypadku są to utwory autorów amerykańskich, opublikowanych na terenie USA, których prawa autorskie dawno wygasły i znajdują się w domenie publicznej. Ten materiał, w świetle ustawy, jest ,,materiałem niechronionym”
,,Art. 3. stwierdza; Zbiory, antologie, wybory, bazy danych spełniające cechy utworu są przedmiotem prawa autorskiego, nawet jeżeli zawierają nie chronione materiały, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter, bez uszczerbku dla praw do wykorzystanych utworów.” http://www.eioba.pl/a77221/ustawa_o_pra ... pokrewnych

Z powyższego przepisu wynika ze: 1.przedmiotem prawa autorskiego są prace spełniające cechy utworu (istotne zastrzeżenie) 2.są przedmiotem prawa, nawet jeśli zawierają niechronione materiały (muszą jednak mieć twórczy charakter). 3.wykorzystane niechronione materiały nie mogą tracić swoich praw (nie ponoszą uszczerbku)

artykuł 3. jest o tyle istotny w mojej sprawie iż stwierdza ze materiały niechronione mimo wykorzystania w innej pracy, która jest chroniona, nie tracą swoich praw, czyli dalej są niechronione. Nie mogą tez nabywać nowych praw gdyż to poddałoby te materiały prawu autorskiemu, które ze swej natury jest restrykcyjne, a to tworzyłoby wspomniany w artykule uszczerbek.
Dr Teresa Grzeszak tak to ujęła w swoim opracowaniu; ,, Dozwolone jest natomiast...........przejmowanie z cudzych prac elementów niechronionych.” ,,Wykorzystywanie we własnych publikacjach elementów niechronionych pozostaje poza sferą zainteresowania prawa autorskiego.”
Dr Teresa Grzeszak WPiA UW http://www.uw.edu.pl/ogloszenia/plagiat2.html

W interesującej nas sprawie, zakładając ze praca na stronie Nadzieja.pl jest twórcza i w ogóle podlega prawu autorskiemu to cytaty z amerykańskich pozycji są fragmentami niechronionymi i jako takie (i tu się powtórzę): ,, Dozwolone jest natomiast...........przejmowanie z cudzych prac elementów niechronionych.” ,,Wykorzystywanie we własnych publikacjach elementów niechronionych pozostaje poza sferą zainteresowania prawa autorskiego.”
Dr Teresa Grzeszak WPiA UW http://www.uw.edu.pl/ogloszenia/plagiat2.html
W praktyce oznacza to, ni mniej ni więcej, ze z opracowania na Nadzieja.pl mogłem skopiować (,,przejąc”) elementy niechronione i wykorzystać je w taki sposób jaki tylko mi się podobał, mimo iż cala ta praca (załóżmy ze) podlega prawu autorskiemu, a mogłem to zrobić dla tego ze: ,,Wykorzystywanie we własnych publikacjach elementów niechronionych pozostaje poza sferą zainteresowania prawa autorskiego.” Dr Teresa Grzeszak WPiA UW http://www.uw.edu.pl/ogloszenia/plagiat2.html
,,Plagiat nie odnosi się do grafik/tekstów w domena publicznej, czyli, możliwych do użytku dla każdego. Np. gdy osoba użyje grafiki/tekstu która/y jest ogólnodostępny, a osoba druga użyje tej samej grafiki/tekstu, nie można tego uznać za plagiat, jako że obydwoje odbiorcy mają do tej grafiki/tekstu takie same prawa.” http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_auto ... .85tkowych
Nie chodzi w powyższym komentarzu (Wikipedia) o korzystanie z tego samego źródła co skutkowałoby dwiema pracami zawierającymi niezależnie te same cytaty), ale o kopiowanie z danej pracy, gdyż chodzi tu o plagiat-przejecie części od kogoś innego (albo raczej co plagiatem nie jest). W interesującym nas przypadku Nadzieja.pl opublikowała pracę, która, załóżmy, podlega prawu autorskiemu. W skład tej pracy wchodzą teksty niechronione/ogólnodostępne, ja kopiuje je i tej czynności nie można nazwać plagiatem gdyż ich(Nadzieja.pl) prawo do tych tekstów jest takie same jak moje(patrz powyższy komentarz z Wikipedii).
W świetle rzeczonej ustawy nie popełniłem żadnego plagiatu. To co zrobiłem było całkowicie zgodne z prawem albo/i polskie prawo tym się w ogóle nie zajmuje.

sdms napisał(a):Naruszenie ustawy, o którym mowa polega na skopiowaniu cytatów i tekstu pobocznego w ustalonej formie i treści z serwisu internetowego. Otóż ta ustalona forma i treść powoduje, że tekst ten jest w rozumieniu ustawy utworem opublikowanym i rozpowszechnionym, a co za tym idzie jest objęty prawami autorskimi osobistymi i majątkowymi należącymi do autora zbiorowego (w tym wypadku administracji serwisu Nadzieja.pl). W związku z powyższym każde skopiowanie całości lub fragmentów tego tekstu w ustalonej formie stanowi naruszenie ustawy.


Według prawa autorskiego ochronie podlegają (już w uproszczeniu) tylko prace Polaków, opublikowane po raz pierwszy na terenie Polski (teraz obejmuje to również Unie Europejska), a tu mamy do czynienia z materiałem niechronionym.
Oczywiście możemy mieć tu do czynienia z materiałem, który jest podmiotem polskiego prawa autorskiego, ale cytowany przeze mnie materiał ochronie nie podlega(mam nadzieje ze po przeczytaniu całej rozprawy i dotarciu do tego miejsca nikt nie ma problemów z rozróżnieniem materiału, który jest podmiotem prawa autorskiego i materiałem chronionym prawem autorskim, bo to nie to samo).
Materiał poboczny, który wraz z cytatami skopiowałem to w materiale z Nadzieja.pl;
3.,,W odpowiedzi na pytanie:........Stephen Keenan napisał” 7. „Kościół Rzymskokatolicki powołuje się na synod w Laodycei jako na oficjalny głos, który przeniósł „ważność święcenia soboty na niedzielę”. Zwróć uwagę na język jednego z katechizmów:”
Mój program biurowy (OpenOffice Writer) wyliczył ze skopiowane fragmenty składają się z 345 wyrazów, a materiał poboczny to 35 wyrazów co stanowi w przybliżeniu 10% materiału do którego można byłoby się przyczepić gdyby cały ten artykuł podlegał ochronie ale o tym więcej w Post Scriptum.
Następny błąd który tu został popełniony to niedokładna znajomość definicji Plagiatu:
„Plagiat z założenia jest umyślny,” http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat
,,Plagiat z założenia jest umyślny.” Dr Teresa Grzeszak WPiA UW http://www.uw.edu.pl/ogloszenia/plagiat2.html ,,Dozwolone jest natomiast.......przejmowanie z cudzych prac elementów niechronionych.” (odnośnik jak powyżej)
Chodziło mi o cytaty, które są powszechnie dostępne i tylko przez przypadek pochodzą one z Nadzieja.pl. Nie miałem najmniejszego zamiaru kopiowania i przywłaszczania sobie jakiejś wyjątkowej, unikatowej i twórczej pracy która artykuł na Nadzieja.pl absolutnie nie jest.

Oczekuje więc od Ciebie sprostowania a od admin cofnięcia ostrzeżenia.

Zostań z Bogiem
Maranata
P.S.
Tak na marginesie to opracowanie z Nadzieja.pl spełnia wszystkie kryteria pracy, która nawet nie jest podmiotem według prawa autorskiego, a o ochronie przez to prawo nie ma co wspominać.
1. Musi to być praca twórcza o indywidualnym charakterze; ad.1 ,,Podobnie jak przy wymogu twórczości, ochronie będą podlegać jedynie rezultaty myśli ludzkiej, które odznaczają się odpowiednim poziomem indywidualności. Należy zbadać, czy dany rezultat działalności człowieka nie jest wynikiem pracy rutynowej lub szablonowej. O indywidualności dzieła można mówić, gdy da się stwierdzić, że dane dzieło nie powstało wcześniej i jest statystycznie nieprawdopodobne stworzenie go w przyszłości przez inną osobę....” Mariusz Zelek http://www.eporady24.pl/cechy_utworu_a_ ... 7,261.html
Układanie niechronionych cytatów w poziomą listę to żadna indywidualność; ot rutyna i szablon. Jak tez nieprawdopodobne jest ze taka praca powstanie w przyszłości? Sam takie listy tworzyłem. ,,Przesłanka „twórczości” (oryginalności) oznacza, że powstanie dzieła ma charakter kreatywny, niesie w sobie pewne nowe, nieistniejące wcześniej wartości. Jest ona zrealizowana, gdy w dziele występują nowe, wymyślone, stworzone przez twórcę elementy.” (odnośnik jak wyżej) ,,Nie korzystają z ochrony prawem autorskim... -elementy utworów pozbawione charakteru twórczego, np.: typowe tabele, rysunki, zestawienia pozbawione oryginalnej koncepcji np. alfabetyczne.” http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_autorskie
Praca na Nadzieja.pl jest zwykłym „zestawieniem pozbawionym oryginalnej koncepcji” na 501 slow użytych w tym materiale 466 to wyrazy z niechronionych cytatów, co stanowi ~93% całej pracy. Analiza treści dodanej do dosłownie dwóch cytatów (p.3 i p.7) według mojej opinii nie ma charakteru indywidualnego czy twórczego.

Twój poprzedni post w całości nadaje się do przeróbki.

sdms napisał(a):Tekst na stronach nadzieja.pl (bez względu na obecność w nim materiałów z domeny publicznej) jest w rozumieniu ustawy utworem, a co za tym idzie podlega ochronie.

Myślę ze sprawa teraz jest już jasna; Nawet gdyby ten ,,utwór” miał cechy kwalifikujące go do bycia przedmiotem prawa autorskiego, to jednak elementy niechronione, jak sama nazwa wskazuje, ochronie nie podlegają (podlega cały artykuł, a te elementy nie). Artykuł 3 Ustawy o Prawie Autorskim wyraźnie stwierdza ze jeśli w jakiejś pracy znajdują się elementy niechronione (i jakiekolwiek inne) to elementy te nie mogą ponosić ,,uszczerbku” dla swoich praw. Jeżeli Ty masz prawo do jakiegoś tekstu to jeśli jest on zacytowany w innej pracy to Ty nie możesz utracić jakichkolwiek praw do tego tekstu tylko dlatego ze jest zacytowany. Tak samo teksty niechronione nie tracą swoich praw i dalej są niechronione. Cala praca może być chroniona a te teksty nie.
sdms napisał(a): Ponieważ jesteśmy na terytorium RP obowiązują nas przepisy prawa Rzeczypospolitej Polskiej. W myśl ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych osobiste prawa autorskiej nigdy nie wygasają. Wygasają jedynie prawa autorskie majątkowe.

Ten problem już omówiliśmy ale tak dla pewności jeszcze raz;
„Art. 5. Przepisy ustawy stosuje się do utworów: 1) których twórca lub współtwórca jest obywatelem polskim lub 11) których twórca lub współtwórca jest obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej lub państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, lub
2) które zostały opublikowane po raz pierwszy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej albo równocześnie na tym terytorium i za granicą, lub
3) które zostały opublikowane po raz pierwszy w języku polskim, lub 4) które są chronione na podstawie u umów międzynarodowych, w zakresie, w jakim ich ochrona wynika z tych umów.” http://www.eioba.pl/a77221/ustawa_o_pra ... pokrewnych
Teksty te nie maja nic wspólnego z Polska i Polakami, dlatego tez polskie prawo autorskie ich nie dotyczy mimo iż ,,jesteśmy na terytorium RP”
,,Wykorzystywanie we własnych publikacjach elementów niechronionych pozostaje poza sferą zainteresowania prawa autorskiego” Dr Teresa Grzeszak WPiA UW http://www.uw.edu.pl/ogloszenia/plagiat2.html

sdms napisał(a): Nikt nie miałby do Ciebie pretensji gdybyś po prostu przytoczył wspomniane wyżej cytaty. Naruszenie ustawy, o którym mowa polega na skopiowaniu cytatów i tekstu pobocznego w ustalonej formie i treści z serwisu internetowego. Otóż ta ustalona forma i treść powoduje, że tekst ten jest w rozumieniu ustawy utworem opublikowanym i rozpowszechnionym, a co za tym idzie jest objęty prawami autorskimi osobistymi i majątkowymi należącymi do autora zbiorowego (w tym wypadku administracji serwisu nadzieja.pl). W związku z powyższym każde skopiowanie całości lub fragmentów tego tekstu w ustalonej formie stanowi naruszenie ustawy.


Jak już wiemy teksty niechronione można kopiować i robić z nimi co się żywnie podoba (ponieważ nie są chronione), jeśli zaś chodzi o te teksty poboczne to ani w oderwaniu ani tez jako część całej pracy nie maja charakteru ,,indywidualnego”, „twórczego” Art.1 i 3. A także http://www.eporady24.pl/cechy_utworu_a_ ... 7,261.html
Te teksty poboczne jedynie; p.3 nakierowują na wybrane części cytatu, a p.7 jest ścisłe związany z cytatem, niejako go objaśnia, przybliża znaczenie, nie nadaje jednak temu tekstowi nowej wartości czy go modyfikuje zmieniajac kontekst. Teksty poboczne są tak zintegrowane z cytatami(pomimo poprawnego użycia cudzysłowu) ze miałem wrażenie ze do tych cytatów należą i są ich częścią. Mówiąc krotko chodziło mi o cytaty a nie o tych kilka wyrazów pobocznych, po prostu pomyłka.
Ostatnio edytowano N gru 13, 2009 6:15 pm przez Maranata, łącznie edytowano 1 raz
Maranata
 
Posty: 7
Dołączył(a): N gru 06, 2009 12:12 am

Re: uwagi i dyskusja o prawach autorskich z wątku "Szabat"

Postprzez sdms » N gru 13, 2009 6:05 pm

Maranata napisał(a):W naszym przypadku są to utwory autorów amerykańskich, opublikowanych na terenie USA, których prawa autorskie dawno wygasły i znajdują się w domenie publicznej.

Mylisz się. Po raz kolejny podkreślam, że przedmiotem naruszenia ustawy nie jest przytoczenie cytatów autorów amerykańskich lub innych. Przedmiotem naruszenia ustawy jest skopiowanie utworu o konkretnej formie i treści zawierającego wyżej wymienione cytaty wraz z ich opisem, a także inne treści towarzyszące. Dlatego nie ma tu zastosowania Twoje wyjaśnienie:
Maranata napisał(a):artykuł 3. jest o tyle istotny w mojej sprawie iż stwierdza ze materiały niechronione mimo wykorzystania w innej pracy, która jest chroniona, nie tracą swoich praw, czyli dalej są niechronione. Nie mogą tez nabywać nowych praw gdyż to poddałoby te materiały prawu autorskiemu, które ze swej natury jest restrykcyjne, a to tworzyłoby wspomniany w artykule uszczerbek.

gdyż oprócz materiałów niechronionych (chociaż poniżej wykażę, że w tym przypadku cytaty są materiałem chronionym) skopiowałeś także materiał chroniony (treść strony dotyczącą tych cytatów).

Dopóki nie zrozumiesz przedmiotu oskarżenia o plagiat dalsza dyskusja traci sens, bo my swoje, a Ty swoje. W żadnym wypadku nie kwestionuję przytoczonych przez Ciebie wypowiedzi, z tym zastrzeżeniem, że nie mają one zastosowania do tej konkretnej sytuacji z racji tego, że oprócz materiału niechronionego skopiowany został również materiał chroniony
Maranata napisał(a):Chodziło mi o cytaty, które są powszechnie dostępne i tylko przez przypadek pochodzą one z Nadzieja.pl. Nie miałem najmniejszego zamiaru kopiowania i przywłaszczania sobie jakiejś wyjątkowej, unikatowej i twórczej pracy która artykuł na Nadzieja.pl absolutnie nie jest.

Ergo nie chciałeś popełnić plagiatu, ale od początku zarzekałeś się, że nie skopiowałeś tych cytatów (początkowo twierdziłeś, że nie skopiowałeś materiałów z żadnej strony, później, że jednak skopiowałeś, ale nie z nadzieja.pl). Post factum każdy może się tłumaczyć, że uczynił coś nieumyślnie, ale zmiana Twojego podejścia z postu na post świadczy niestety na Twoją niekorzyść.

I krótkie wyjaśnienie dlaczego materiał na stronach nadzieja.pl jest chroniony prawem autorskim. Zgodnie z informacją na stronie:
Materiały zostały opracowane na podstawie oryginału w języku angielskim pt. Studying Together. A Ready-reference Bible Handbook; © 1991 Hart Research Center. Wersja polska dzięki uprzejmości Chrześcijańskiego Instytutu Wydawniczego „Znaki Czasu”, © 2002.

Ze struktury strony wynika, że ta podstrona z cytatami jest fragmentem większej całości (http://nadzieja.pl/studia/index.html wraz z wszystkimi podstronami stanowią całość) i są opracowaniem tekstu oryginalnego.

Zgodnie z art. 2 ustawy Prawo autorskie:
1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
5. Na egzemplarzach opracowania należy wymienić twórcę i tytuł utworu pierwotnego.

Zgodnie z informacjami zawartymi na stronie nadzieja.pl można uznać, że:
1. Całość strony stanowi opracowanie cudzego utworu, przez co podlega prawu autorskiemu.
2. W związku z tym poszczególne elementy strony podlegają prawu autorskiemu.
3. Przytoczone cytaty nie stanowią treści niechronionej prawem autorskim ze względu na to, że są tłumaczeniem, a przez to podlegają prawu autorskiemu od momentu opublikowania tłumaczenia. Zgodnie z informacją na stronie należy przypuszczać, że tłumaczenie zostało dokonane nie wcześniej jak w 2002 roku.

W związku z powyższym w tym przypadku, co cały czas powtarzam, doszło do naruszenia ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Maranata napisał(a):Teksty te nie maja nic wspólnego z Polska i Polakami, dlatego tez polskie prawo autorskie ich nie dotyczy mimo iż ,,jesteśmy na terytorium RP”

Tłumaczenie, z całym szacunkiem, bezzasadne, gdyż:
1. Przedmiotem dyskusji jest tekst opublikowany w języku polskim, w domenie .pl, do dysponowania którą wyłączne prawo ma Rzeczpospolita Polska.
2. Przedmiotem dyskusji jest tekst o charakterze utworu stworzony i opublikowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
3. Autorami wyżej wymienionego opracowania są obywatele Rzeczypospolitej Polskiej.
sdms
 
Posty: 227
Dołączył(a): So cze 13, 2009 5:55 pm
Lokalizacja: Gliwice/Warszawa

Re: uwagi i dyskusja o prawach autorskich z wątku "Szabat"

Postprzez Maranata » Śr gru 16, 2009 12:30 am

Witam,
Chciałbym niniejszym przeprosić sdms, admin i innych zainteresowanych za może niezbyt łagodne uwagi. Stan wiedzy jaka teraz dysponuje doprowadza mnie do wniosku ze plagiat miał miejsce choć nie był on moim zamiarem.
Juz umieściłem odnośniki pod cytatami i właśnie wysyłam notkę do administratorów Nadzieja.pl z przeprosinami.
Z Bogiem
Maranata
Maranata
 
Posty: 7
Dołączył(a): N gru 06, 2009 12:12 am

Re: uwagi i dyskusja o prawach autorskich z wątku "Szabat"

Postprzez admin » Śr gru 16, 2009 5:53 pm

Oczywiście każdy ma prawo do komentarza, a i emocje w takiej sytuacji są często zrozumiałe. Cieszę się jednak, że doszliśmy do porozumienia. Życzę owocnych dyskusji
admin
Site Admin
 
Posty: 85
Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 11:04 pm

Re: uwagi i dyskusja o prawach autorskich z wątku "Szabat"

Postprzez sdms » Cz gru 17, 2009 3:22 pm

Przeprosiny przyjęte, a wszelkie ewentualne "winy" zapomniane :)
sdms
 
Posty: 227
Dołączył(a): So cze 13, 2009 5:55 pm
Lokalizacja: Gliwice/Warszawa


Powrót do Pomysły, propozycje, uwagi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość